Tak się zastanawiam...
dlaczego?
Bo on jest delikatny
i troszczy się o mnie
i ma takie szczere oczy
i zapach
i wygląd
czy to nie wystarczy?
Mimo wszystko
JA jeszcze mam wątpliwości
JA
MOJE
MNIE
egoistka po raz wtóry
nie wyzywaj mnie
nie wytykaj mnie palcem
nie obwiniaj mnie za cudze winy
nie wiem, czego się spodziewasz
że przeproszę za innego kretyna?
że popieszczę twoje rozbuchane ego?
że się dostosuję?
wiesz co
wyluzuj
ja mam dość
jestem zmęczona
spałam 3 godziny
nie mam już siły...
nie rozumiesz, że mnie też jest przykro?
Nie wiem, jak to jest
że kiedy jestem naprawdę zmęczona
kiedy marzę tylko o śnie
kiedy nie mam sił do niczego
zawsze coś odwalisz
wyzwiesz mnie na środku sali
zaskoczenie?
niekoniecznie
odwykłam od twojego egoizmu
nie mam zamiaru do niego przywyknąć
więc szanuj mnie jako człowieka
albo nie szanuj mnie i udawaj, że mnie nie ma
kto wie, może wszystkim to wyjdzie na zdrowie..?
Czego mogę być pewna w swoim życiu?
...że wizyta kolegów obędzie się bez konsekwencji..?
...że osoba, której ufam nie wystawi mnie do wiatru..?
...że w tym roku uzyskam odrobinę samotności..?
...że universe hates me..?
Nie, niczego nie mogę byc pewna.
Nie kiedy kleją się buty
Nie kiedy masz mnie gdzieś
nie kiedy dostaję nową szansę...
A może ja też powinnam by egoistką?
Wiem, że mnie kochają.
Wiem, że chcą mojego dobra.
Wiem, że chcą mnie chronić.
Ale jeżeli będą przez to mnie ograniczać -
-wybiorę siebie.
sayonara home, sweet home.
Zadbam o siebie na własną modłę.